Kiedy pralka a kiedy rączki?


Czyli jak prać, by nie zniszczyć?

O płynie do płukania tkanin pisałam w osobnym tekście. Jednak jak dbać o ręcznie szyte akcesoria? Czy prać w pralce czy ręcznie? Prasować? Jak? Zawsze staram się takie informacje przekazywać klientom, a dziś postaram się zebrać je w jednym miejscu.

Pranie wydaje się czynnością prozaiczną, bo przecież wrzucasz do pralki i już. Jednak odpowiednie dbanie o tkaniny i dzianiny wydłuża ich żywotność, nie niszczy ich a także sprawia, że nie tracą formy. Dotyczy to nie tylko ręcznie szytych kocyków i poduszek, ale wszelkiego materiałowego dobra,

Standardowo przyjmuje się, pranie bawełny w pralce w trzydziestu stopniach, program delikatny max.800 obrotów wirowania, prasować w temperaturze 110 stopni i nie wybielać ani nie zmiękczać.

Warto jednak zwrócić uwagę, co dokładnie pierzemy. Jeśli jest to sam kocyk bawełna — minky, to można zastosować wyżej wymienione zasady. Uwzględniając prasowanie tylko strony bawełnianej. Jeśli jednak nasz szyciowy hand made ma przynajmniej jedno z następujących dodatków:

  • aplikacja
  • drewniany guziczek
  • grzechotka/piszczałka w środku
  • szyte techniką patchwork

nie polecam wrzucać do pralki. Pozostaje ręczne pranie, w niskiej temperaturze i ewentualnie późniejsze odwirowanie w pralce ale na niskich obrotach (max. 600). Trudniejsze zabrudzenia można usunąć szarym mydłem lub mydełkiem odplamiającym. Jeśli chcemy przeprasować wszytą aplikację nigdy nie przesuwajmy po niej żelazka. Bezpieczniej jest dociskać żelazko do materiału, by nie pozadzierać rogów oraz nie rozetrzeć kleju (zazwyczaj aplikacje są najpierw przyklejane a potem przyszywane do materiału).

Jeśli nasz hand made ma drewniane elementy, również nie wrzucajmy go do pralki. Jak od razu nie zniszczymy, to na pewno skrócimy żywotność naszego dodatku. Wysokiej jakości bawełna oraz minky nie będzie farbował.

Dobrze uszyty hand made nie będzie się rozłaził, jeśli zastosujecie powyższe zasady.