Witaj poniedziałku


Biedny poniedziałek. Każdy go przeklina, jak co tydzień” — skwitowała moja przyjaciółka, kiedy zaczęłam jej marudzić że nie znoszę poniedziałków. Może ma trochę racji, Może poniedziałek na to nie zasługuje. Choć jeśli chodzi o mnie, to jakby się nie nazywał pierwszy dzień tygodnia, i tak był by do odstrzału.

Jednak tak na prawdę mogę sobie pozwolić na chwilę marudzenia, bo poniedziałek zaczynam intensywnie. Dziś wylatuje ode mnie zamówienie na jeżyki połączone ze wspomnianym już wcześniej minky w paski (cudo!), a w piątek wyskoczyła piękna koszulka z różową Myszką Minnie. Zaraz pod maszynę idą poduchy do karmienia, Z końcem tygodnia planuje też wyprzedać wszystkie ubranka, które są w sklepie.

Przypominam też, że w czwartek kolejna odsłona #FistaszkowychShortówCzwartkowych a to oznacza, że kończy się ważność rabatów przyznanych półtora tygodnia temu. Może macie jakiś pomysł, na co w tej edycji przyznać rabat?

Także sądzę, że będzie dość intensywnie 🙂